
Data: 23.10.2026 r.
Autor: Przemysław Piotrowski
Tytuł: Mężczyzna, który rozmawiał z hienami
Liczba uczestników: 4
Przesilenie jesienne dawało się we znaki. Poranki były ciemne, a uśmiech na twarzach ludzi pędzących do pracy zastępowała zaduma i grymas niezadowolenia z powodu odczuwanego już dotkliwie chłodu. Popołudniami pojawiało się jednak jeszcze trochę słońca, które ozłacało rdzawą barwę liści. Zmierzająca do parku podglądaczka rozmyślała o kolejnym spotkaniu piątkowego klubu zbrodni, czyli Dyskusyjnego Klubu Książki dla miłośników kryminałów działającego przy Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy we Wschowie. Spacerując ze swoim pupilem, zastanawiała się nad doborem innej metody weryfikacji podejrzanych zachowań koleżanek, w których dostrzegała konspiratorki ukryte pod płaszczykiem pasjonatek książek. Motywował ją brak sukcesu do tej pory. Po powrocie do domu chwyciła swój egzemplarz omawianej w tym miesiącu książki i uważnie obejrzała go z każdej strony. Wpadła nawet na chytry plan oświetlenia jej wnętrza lampką ultrafioletową, ale nadal nic. Z uwagi na treść powieści powzięła jedynie podejrzenie, że klub utrzymuje kontakty z informatorami z Kenii, co znacznie rozszerzyło horyzonty jej wyobraźni.
23 października 2026 roku udała się na spotkanie, oczekując ujawnienia choć odrobiny tajemnicy. Dyskusja rozpoczęła się od pochwał pod adresem autora. Według opinii kobiet Piotrowski doskonale oddał dzikość afrykańskiej fauny, budując tym samym fascynujący obraz starego kontynentu. Na krytykę czytelniczek zasłużyła postawa turystów, niejednokrotnie bagatelizujących niebezpieczeństwa czyhające na safari. Ten fragment zainspirował kobiety do rozmów o nowych technologiach i ich wykorzystaniu w codziennym życiu. Podglądaczka wytężała słuch, starając się wyłapać coś, co mogłoby wskazywać na sposób komunikacji podejrzanych lub realizacji potencjalnych zadań konspiracyjnych. Panie przeszły po chwili do rozważań dotyczących samej intrygi. Część z nich spodziewała się ostatecznego rozwiązania, pozostałe były zaskoczone finałem. Zgodnie uznały, że to jedna z lepszych lektur, jakie do tej pory omawiały w klubie.
Podglądaczka musiała znów się poddać, ponieważ moderatorka zaczęła wręczać zebranym kolejną książkę. Tym razem to „Jej chłopak” Freidy McFadden. Gdy tylko przeczytała tytuł, w jej głowie zrodziła się myśl, że zaangażowanie w akcje zgromadzenia partnerów lub mężów klubowiczek mogło być całkiem prawdopodobne. Działając pod przykrywką, mogły przekazywać im istotne informacje i odwracać uwagę innych od realizowanych misji. Nasuwały się jednak pytania: czym się zajmowali, jaki jest właściwie ich sekret? Na odpowiedzi musiała poczekać do 13.11.2026 r, kiedy to planowano kolejne spotkanie.


